bezpieczenstwo-fuiltrow-uv

Jak poprawnie dobierać filtry UV i które z nich są dla nas najzdrowsze?

Promieniowanie UV przyspiesza starzenie się skóry. To tylko jedno z zagrożeń jakie niesie. Na szczęście stosowanie filtrów UV zmniejsza konsekwencje promieniowania.  Tylko które filtry wybrać, by chroniąc jednocześnie nie szkodzić? 


Do konieczności stosowania kosmetyków chroniących przed skutkami promieniowania UV chyba nie trzeba przekonywać. Udowodniono, że owo promieniowanie wywołuje różne rodzaje raka skóry, a także mniej szkodliwe, ale jednak dokuczliwe zmiany takie jak rumień czy depigmentację. Jest także jednym z głównych czynników przyspieszających proces starzenia się skóry. Na szczęście stosowanie filtrów UV znacząco wpływa na zmniejszenie ryzyka powstawania powyższych zmian. Ich główną przyczyną jest przede wszystkim frakcja promieniowania UVB, natomiast UVA odpowiada za reakcje fototoksyczne oraz fotoalergiczne.

Substancje stosowane w kosmetykach ochronnych działają na dwa sposoby. Po pierwsze mogą nie dopuszczać promieni UV do skóry (filtry UV) lub zmniejszać skutki promieniowania (antyoksydanty). Niektóre substancje są zarówno filtrami UV jak i antyoksydantami.

Rodzaje filtrów UV

Dostępne na rynku filtry UV różnią się mocą. Moc promieniochronna preparatu oznaczona jest skrótem SPF (sun protective factor). W uproszeniu SPF wskazuje jak długo możemy bezpiecznie przebywać na słońcu po zastosowaniu danego preparatu. Na przykład SPF 10 oznacza, że jeżeli u osoby, która nie użyje filtru i poleży na słońcu rumień pojawi się po 6 minutach, a krem z SPF spowoduje u tej osoby opóźnienie wystąpienia rumienia o 60 minut (6 x 10 = 60). Te obliczenia dotyczą idealnej sytuacji, w której dany filtr w niezmienionej ilości znajduje się na skórze, co oczywiście nie jest możliwe podczas plażowego szaleństwa, gdy preparat jest ścierany ręcznikiem lub wypłukiwany długotrwałą kąpielą. Dlatego powinniśmy dość często aplikować preparat z filtrem.

Filtry UV stosowane w kosmetykach można podzielić na fizyczne oraz chemiczne.Warto zaznaczyć, że to rozróżnienie ma niewiele wspólnego z podziałem na filtry UV naturalne i syntetyczne. To znaczy, że filtr chemiczny może być pochodzenia naturalnego.

Filtry fizyczne (nazywane często naturalnymi ze względu na mineralne pochodzenie) odbijają i rozpraszają promieniowanie UV. Są to dwutlenek tytanu i tlenek cynku. Polecane są do skóry wrażliwej, skłonnej do alergii.

Filtry chemiczne absorbują promieniowanie o określonej długości fali. Negatywne nastawienie do filtrów chemicznych pochodzenia syntetycznego pojawiło się, gdy w prestiżowym czasopiśmie naukowym The Lancet opublikowano doniesienie, że substancja używana w preparatach promieniochronnych (oxybenzone) penetruje skórę i dostaje się do krwi. Co prawda nie wiadomo jakie są długofalowe skutki tego przenikania, natomiast skoro filtr nie pozostaje na skórze, lecz wchłania się, to traci swoje właściwości promieniochronne. Okazało się także, że niektóre syntetyczne filtry UV aplikowane na skórę przenikają do mleka matki, a także donoszono o potencjalnym działaniu estrogennym niektórych filtrów. Pojawiła się potrzeba znalezienia naturalnych filtrów chemicznych, które miałyby być „bezpieczniejsze”.

Naturalne filtry UV

Filtry chemiczne pochodzenia naturalnego to np.: kwas ferulowy (wstępujący m.in. w zbożu), którego SFP oznaczono na aż 29, a także apigenina (występująca w nagietku lekarskim, arnice górskej, jeżówce purpurowej oraz świetliku lekarskim) o SPF ok 10. Ciekawostką jest że także niektóre oleje roślinne posiadają takie właściwości. Na przykład olej kokosowy, olej jojoba, olej makadamia, czy olej migdałowy, które znajdziecie w kosmetykach MafkiTrzeba przyznać, że o ile jedne badania wykazują znaczące właściwości promieniochronne olejów roślinnych, to inne temu zaprzeczają. Aby to rozstrzygnąć potrzebujemy więcej dowodów naukowych. Jednak oleje poza potencjalnym działaniem promieniochronnym wykazują zbawienne działanie na skórę, dlatego są świetnym uzupełnieniem syntetycznych filtrów UV. Przykładowo wykazano, że olej migdałowy redukuje fotostarzenie skóry indukowane promieniowaniem, ma działanie antyoksydacyjne oraz zmniejsza utlenianie się lipidów i powstawanie wolnych rodników.

Wśród naturalnych surowców o właściwościach absorbujących promienie UV wymienia się także zieloną herbatę, koniczynę łąkową czy użyty w kremie funkcyjnym Mafki żel z aloesu. Niestety, stosowanie wyłącznie naturalnych filtrów chemicznych nie zapewni odpowiedniej ochrony. Problemem jest to, że substancje pochodzenia naturalnego pomimo właściwości hamujących nowotworzenie spowodowane promieniowaniem, szybko ulegają degradacji pod wpływem UV (np.: galusan epigallokatechiny zawarty w zielonej herbacie). Z drugiej strony niektóre badania wskazują, że ekstrakt z aloesu jest stabilnym filtrem UV. Znowu potrzebujemy większej ilości badań, żeby jednoznacznie określić promieniochronne właściwości naturalnych surowców. Ze względu na bardzo poważne skutki promieniowania UV, aby zapewnić najbardziej skuteczną ochronę, najlepszym rozwiązaniem jest stosowanie mieszanki filtrów mineralnych oraz chemicznych zarówno syntetycznych jak i naturalnych.

Antyoksydanty chronią przed promieniami UV

Do substancji pochodzenia naturalnego o właściwościach promieniochronnych zalicza się także antyoksydanty. Antyoksydanty takie jak karotenoidy (np.: likopen z pomidorów, zeaksantyna z brokułów, brukselki, alfa i beta-karoten z pomarańczowych i żółtych warzyw), witamina A, E, C czy B3 neutralizują wolne rodniki, które powstają pod wpływem promieniowania. Do surowców naturalnych, z których pozyskuje się najbardziej znane związki antyutleniające należą m.in. zielona herbata, ostopest, miłożąb, dziurawiec, skrzyp, soja, nasiona pomidorów. W kosmetykach Mafki znajdziecie m.in. witaminę E oraz olej z nasion pomidora bogaty w likopen i luteinę.

Mechanizm działania promieniochronnego antyoksydantów jest zupełnie inny niż filtrów UV, dlatego uważa się, że kosmetyki ochronne powinny zawierać mieszaninę filtrów zarówno chemicznych i fizycznych oraz antyoksydantów.

Jeśli chcecie bardziej zgłębić temat, poniżej umieszczamy literaturę naukową, w której znajdziecie więcej szczegółów dotyczących naturalnych i syntetycznych filtrów UV.

Gause S, Chauhan A, 2016. UV-blocking potential of oils and juices, International Journal of Cosmetic Science, 38: 354-363
Hayden C, Roberts MS, Benson H, 1997. Systemic absorption of sunscreen after topical application, The Lancet, 350: 863-864
Jędrzejko K., Kowalczyk B., Bacler B., 2007. Rośliny Kosmetyczne, Wydawnictwo ŚUM, Katowice
Kryczyk A, Piotrowska J, Opoka W, Muszyńska B, 2018. Raw materials and substances of natural origin used in photoprotection, Polish Journal of Cosmetology 21: 25-32
Lin TK, Zhong L, Santiago JL, 2017. Anti-Inflammatory and Skin Barrier Repair Effects of Topical Application of Some Plant Oils, International Journal of Molecular Sciences, 70
Michalak M, Glinka R, 2018. Plant oils in cosmetology and dermatology Polish Journal of Cosmetology 21: 2–9.
Molski M., 2018. Chemia Piękna, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa
Noszczyk M., 2013. Kosmetologia pielęgnacyjna i lekarska, PZWL, Warszawa
Napagoda MT, Malkanthi BM, Abayawardana SA, Qader MM, Jayasinghe L, 2016. Photoprotective potential in some medicinal plants used to treat skin diseases in Sri Lanka, BMC Complementary and Alternative Medicine 16: 479-485
Sultana Y, Kohli K, Athar M, Khar RK, Aqil M, 2007. Effect of pre‐treatment of almond oil on ultraviolet B–induced cutaneous photoaging in mice, Journal of Cosmetics Dermatology 6: 14-29